Mała firma handlowa żyje z detali. Pojedyncza dostawa, źle policzona marża, opóźniona płatność od klienta czy niekorzystny kurs walutowy potrafią zjeść wypracowany zysk z całego miesiąca. Jednocześnie właściciele takich biznesów funkcjonują w środowisku, w którym klienci porównują ceny jednym kliknięciem, a koszty pracy, najmu i logistyki systematycznie rosną. Dlatego kluczowe staje się nie tyle ostre cięcie wydatków, ile inteligentne projektowanie kosztów tak, aby każda złotówka wydana na zakup, magazyn, transport czy finanse pracowała na obroty, a nie przeciwko nim.
Które koszty w małej firmie handlowej uciekają najłatwiej?
W strukturze wydatków firmy handlowej największą pozycję stanowią zwykle zakupy towaru. To, czy uda się wynegocjować kilka procent rabatu więcej, ma często większy wpływ na wynik niż heroiczne oszczędzanie na papierze do drukarki. Do tego dochodzą koszty stałe: czynsz, media, system sprzedaży, wynagrodzenia. Wiele z nich jest traktowanych jako „nie do ruszenia”, choć w praktyce kryje się w nich przestrzeń do optymalizacji – od renegocjacji umów po zmianę dostawców usług.
Drugim, mniej oczywistym źródłem strat są koszty finansowe i operacyjne: prowizje od płatności kartą, opłaty bankowe, przewalutowania przy rozliczeniach z zagranicznymi dostawcami, a także koszt kapitału zamrożonego w zapasach. To one decydują o tym, czy firma handlowa zarabia wyłącznie na różnicy między ceną zakupu i sprzedaży, czy dodatkowo wzmacnia swoją marżę, mądrze zarządzając przepływami pieniężnymi.
Jak mądrze negocjować zakupy i warunki dostaw towaru?
Negocjowanie cen z dostawcami to tylko wierzchołek góry lodowej. Równie ważne są warunki dostaw: minimalne wielkości zamówień, terminy płatności, koszty transportu. Niewielka firma często czuje się skazana na cennik standardowy, ale w rzeczywistości dostawcy chętnie rozmawiają o większej elastyczności, jeśli w zamian widzą stabilny, powtarzalny wolumen zakupów. Grupowanie zamówień w jedną większą dostawę, zamiast składania kilku mniejszych, może obniżyć zarówno cenę jednostkową, jak i wydatki na transport.
Warto też świadomie wykorzystywać kredyt kupiecki. Dłuższy termin płatności od kluczowych dostawców jest de facto darmowym finansowaniem, o ile firma nie traktuje go jako zachęty do nadmiernego zatowarowania. Przesunięcie zapłaty o dwa tygodnie przy zachowaniu rozsądnego poziomu zapasów poprawia płynność bez konieczności sięgania po kosztowny kredyt obrotowy.
Coraz większą rolę odgrywają dane. Nawet proste zestawienia w arkuszu kalkulacyjnym – ile realnie kosztuje każda dostawa, jaki jest średni rabat u danego dostawcy, jak często firma korzysta z ekspresowej, droższej wysyłki – pozwalają przejść z intuicyjnego zarządzania zakupami do systematycznego, opartego na liczbach. To język, który dostawcy rozumieją i szanują.
W jaki sposób logistyka i magazyn mogą kosztować mniej?
Magazyn i logistyka są dla małej firmy handlowej jednocześnie koniecznością i źródłem ukrytych kosztów. Zbyt mały stan magazynowy oznacza utracone sprzedaże, zbyt wysoki – zamrożony kapitał i ryzyko przecen. Kluczem jest zbudowanie prostych zasad rotacji zapasów i dopasowanie modelu dostaw do rzeczywistej sezonowości popytu.
Najbardziej namacalny potencjał oszczędności kryje się w kilku obszarach:
- optymalizacji poziomu zapasów w oparciu o rotację,
- ograniczeniu liczby awaryjnych, ekspresowych dostaw,
- porównaniu stawek firm kurierskich i negocjacji przy większym wolumenie,
- lepszym wykorzystaniu przestrzeni magazynowej,
- wprowadzeniu prostych narzędzi do inwentaryzacji, które ograniczają straty i pomyłki.
Czy finanse i rozliczenia mogą być tańsze niż się wydaje?
Wielu właścicieli firm przyjmuje opłaty bankowe i prowizje płatnicze jako nieodłączny element gry. Tymczasem między ofertami banków, operatorów terminali płatniczych i systemów płatności online potrafią występować znaczące różnice. Z pozoru niewielka zmiana – o kilka dziesiątych punktu procentowego niższa prowizja od płatności bezgotówkowych – w rocznym ujęciu przekłada się na kwotę, która mogłaby sfinansować dodatkową kampanię marketingową albo część wynagrodzenia nowego pracownika.
Dodatkowym obszarem są rozliczenia w walutach obcych. Małe firmy coraz częściej importują towar lub obsługują klientów spoza Polski, co generuje koszty przewalutowań i przelewów zagranicznych. Kluczowe staje się więc porównanie łącznego kosztu – kursu wymiany, opłaty za przelew i ewentualnych prowizji pośredników – zamiast patrzenia wyłącznie na jedną pozycję na wyciągu. Dobrze wynegocjowane konto firmowe i świadomie dobrane narzędzia do rozliczeń walutowych potrafią w praktyce obniżyć koszt każdej transakcji o kilka procent.
Jak uporządkować strategię kosztową, by nie dusić sprzedaży?
Obniżanie kosztów w małej firmie handlowej jest skuteczne tylko wtedy, gdy nie niszczy zdolności do generowania przychodu. Redukcja etatów na sali sprzedaży czy drastyczne obniżenie jakości obsługi rzadko kończą się dobrze – klient łatwo przenosi się tam, gdzie czuje się lepiej zaopiekowany. Zdecydowanie sensowniejsze jest szukanie oszczędności w obszarach, których klient nie widzi bezpośrednio: w zakupach, logistyce, finansach i procesach administracyjnych. W tych miejscach nawet niewielkie usprawnienia technologiczne czy organizacyjne potrafią przynieść efekty większe niż spektakularne cięcia frontowe.
Coraz ważniejszą rolę odgrywają specjalistyczne narzędzia finansowe i płatnicze. Przykładowo, mała firma handlowa rozliczająca się z zagranicznymi dostawcami może zdecydowanie ograniczyć koszty przelewów i przewalutowań, korzystając z wyspecjalizowanych platform transferowych – nowa odsłona serwisu globaltransfer.pl, z prostym panelem i stałymi, niskimi opłatami za przelewy w najważniejszych walutach, jest jednym z rozwiązań, które pozwalają przenieść oszczędności z tabeli opłat wprost do marży.
Ostatecznie skuteczna strategia kosztowa przypomina dobrze ułożoną półkę w sklepie: nie chodzi o to, by upchnąć na niej jak najwięcej, ale by każdy element miał swoje miejsce i rolę. W firmie handlowej oznacza to regularne przeglądy struktury wydatków, mierzenie efektów wprowadzonych zmian i konsekwentne odróżnianie kosztów, które budują przewagę konkurencyjną, od tych, które są wyłącznie przyzwyczajeniem. To właśnie w tej różnicy kryje się przestrzeń na lepszy wynik finansowy bez rewolucji w modelu biznesowym.
Źródła
- „Cost Efficiency Strategies for Small Retail Enterprises”, 2019, Joanna Bartosik
- „Working Capital Management in Trading SMEs”, 2021, Łukasz Pietrzyk
- „Digital Payment Solutions and SME Competitiveness”, 2020, Agnieszka Lewandowicz

Prof. Jadwiga Gnoj-Kuryto
Profesor ekonomii. Od ponad 10 lat pracująca jako diler walutowy.